Ciekawy sondaż z Chin:
“Rosnąca liczba Chińczyków czyta w formie cyfrowej. Trend ten, jak twierdzą mądrale, ma jakoby znacznie poprawi jakość literatury.
23 procent respondentów czyta książki za pośrednictwem telefonów komórkowych, 3.9 za pośrednictwem e-czytników, 18 procent w Internecie, 2,6 procent korzysta z PDA, MP4 i temu podobnych urządzeń”, 52 czyta tradycyjne wersje papierowe.
Jak pokazuje poniższy wykaz graficzny Chińczyk poświęca czytaniu książek 16,8 minut dziennie, a więc całkiem nieźle biorąc pod uwagę ostrą konkurencję.
Jeden komentarz dyrektora Akademii Prasy i Publikacji budzi zdziwienie: “E-książki są dobrym rywalem dla drukowanych książek i czasopism. Mogą zmusić wydawnictwa tradycyjne do publikacji lepszej literatury.”
Jakby e-książki w jakiś sposób różniły się od wydań drukowanych! Oczywiście, że tak twierdzą wydawcy “tradycyjnych”, czyli papierowych książek, którzy widzą konkurencję w wydaniach elektronicznych. Czyż różnica między e-książką i książką papierową nie polega li tylko na opakowaniu.










Szkoda że tylko 52% czyta książki w wersji papierowej , reszta społeczeństwa jak widać woli psuć wzrok czytając dzięki gadżeta.