Miesięczne archiwum: Marzec 2011

Kim jest Agent Literacki

„Agenci mają mocne nerwy i wytrzymałość, określenie „wrażliwa dusza artysty” znaczy dla nich tyle samo, co „dortmundzkie piwo” i każda próba poważnej rozmowy z nimi o sztuce i artystach byłaby tylko stratą czasu. Dobrze też wiedzą, że nawet artysta bez sumienia ma go tysiąc razy więcej niż najsumienniejszy agent, i rozporządzają bronią, której nic nie zmoże: prostym zrozumieniem faktu, że artysta nie może robić nic innego, niż robi – malować obrazy, jeździć jako klown z występu na występ, śpiewać pieśni, wykuwać w kamieniu czy granicie coś „trwałego”. Artysta przypomina kobietę, która nie umie robić nic innego jak tylko kochać i wpada z każdym osłem męskiego rodzaju, który jej się nawinie. Artyści i kobiety najbardziej nadają się do wyzyskiwania i w każdym agencie tkwi od jednego do dziewięćdziesięciu dziewięciu procent alfonsa.”
Heinrich Böll

Dlaczego Pisarz Pisze

„[...] polityka w ogóle mnie nie obchodzi. Odpowiedzialność pisarza przed społeczeństwem i to całe gadanie — prawdą jest, że piszę, aby się wypowiedzieć. Piszę dla siebie. Społeczeństwo, jakiekolwiek by ono było, nie jest moim szefem, ja nie jestem jego kapłanem ani nawet belfrem. Publiczność jako partner? Znam solidniejszych partnerów. Publikuję więc nie dlatego, bym uważał, że muszę ludzi pouczać czy nawracać, ale dlatego, że pisarz, jeśli w ogóle chce się w sobie rozeznać, potrzebuje jakiejś wyimaginowanej publiczności. W gruncie rzeczy piszę jednak wyłącznie dla siebie.”
Max Frisch, Montauk