Z wypowiedzi Jose Emilio Pacheco, laureata prestiżowej nagrody literackiej imienia Cervantesa [mój wolny przekład]:
“Pisarze są członkami “zakonu żebrzącego”. Życie Cervantesa było pełne upokorzeń i niepowodzeń. To on powinien był otrzymać nagrodę swojego imienia, hiszpański odpowiednik literackiego Nobla. Byłoby to dla niego pociechą w późniejszych latach, gdy, pomimo sukcesu swojej książki, klepał nędzę.
Boli gdy się pomyśli, że Lope de Vega upokarzał się przed książętami, hrabiami, czy markizami.
Dzisiaj zmieniły się tylko nazwiska. Prawie wszyscy pisarze, czy chcą czy nie, należą do zakonu żebrzącego. To zjawisko ma swoje źródło datujące się na 2,000 lat, a nabrało pędu wraz ze wzrostem znaczenia technologii. Ubóstwo pisarzy pochodzi z czasów imperium Rzymskiego, kiedy to August stworzył “rynek książkowy”. Każdy zatrudniony w produkcji wydawniczej, od kopistów, po dostawców papirusu, redaktorów i sprzedawców, otrzymywał “zapłatę”. Jedynymi, którzy byli wykluczeni z możliwości zarobku, byli autorzy, choć bez nich żaden z pozostałych nie miał podstaw bytu. Idealnym przykładem tego niesprawiedliwego systemu był Cervantes.”
“Pisarze są członkami “zakonu żebrzącego”. Życie Cervantesa było pełne upokorzeń i niepowodzeń. To on powinien był otrzymać nagrodę swojego imienia, hiszpański odpowiednik literackiego Nobla. Byłoby to dla niego pociechą w późniejszych latach, gdy, pomimo sukcesu swojej książki, klepał nędzę. 







