h1

Twórczość to życiowe gówno

11 listopad, 2009

Rozmawiałem z dwojgiem dobrze znanych Polskich pisarzy. Zeszło ze dwie godziny, a zgadało nam się od serca. Ustaliliśmy, że wszelakie różnice, tzw kulturowe, językowe, oraz idywidualne doświadczenia, to gówno (tak, właśnie gówno, bo pisarze lubią siarczyście zakląć poza stronami swoich powieści, a częstwo również na nich).

Wszystkich nas łączy jedno. WĄTPLIWOŚCI. Życie, cele, uczucia, miłość, nienawiść, polityka, praca, twórczość. Wszystko owiane jest mgłą wątpliwości. To właśnie wątpliwości powodują, że piszemy. Nasze książki mogą ukazywać zgoła inny obraz, ale prawda jest taka, że pisarz jest kłąbkiem nerwów, ekslpozywnych przeciwieństw wywołanych wątpliwościami. Wszystko co czytacie w naszych książkach to wykreowana rzeczywistość, której brak w naszym życiu, coś jakby dopełnienie, którego nie potrafimy znaleźć w życiu. Dlatego też pisarze stanowią doskownałe źródło dochodu doktorów ducha, czyli psychiatrów, o ile nie zejdą z tego świata, jak owa kanadyjska pisarka, moja przyjaciółka, która popełniła samobójstwo przed kilkoma tygodniami.

Wniosek: pisarskie życie to zmora.