
Ameryka w strachu
6 listopad, 2009Strach zawsze był wykorzystywany przez silnych, aby podporządkować sobie maluczkich. Rząd obecnie robi wszystko, aby utrzymać stan lęku i paniki. Dlaczego? Czy powodowanie stanu lęku u ludzi, nie jest forma terroryzmu?
Powyższy fragment z ciekawego artykułu (j ang) w związku z nagonką związaną ze świńską grypą. Po latach propagandy i gloryfikacji tzw “Wojny z Terrorem”, oraz nieudanej akcji zastraszenia ludności “katastrofą gospodarczą”, a wcześniej zmianami klimatycznymi, amerykańskie i kanadyjskie media aż ślinią się z radości znalezienia nowej okazji masowego ogłupiania społeczeństwa. Tym razem nie sposób nastawić radio aby nie usłyszeć grobowych głosów żurnalistów podających najnowsze szczegóły kolejnej wojny, tym razem “Wojny ze Świńską Grypą.”
Przypomina mi się odczyt Noama Chomsky’ego:
Amerykanie boją się wszystkiego. Napaści zbrojnej, zmian klimatycznych, powodzi, suszy, zimna, ukropu… Boją się odwiedzić Europę, gdy w Algierii wybuchnie cysterna z gazem. A gdy już przyjadą do, dajmy na to, Francji, to ludzie śmieją się z nich gdy z przerażeniem zaczynają mówić o najeźdźcach z kosmosu [używając rządowej propagandowej formuły na określenie cudzoziemców]: aliens…







