



Wprawdzie nie oglądam już telewizji, przed dziesięciu laty skasowałem kablówkę, niemniej zdarza mi się kupić lub wypożyczyć film albo serial TV. Czasem zaglądam do internetu w poszukiwaniu kilkogodzinnej rozrywki, jak choćby do serwisu Archive.org, oferującego kilka tysięcy darmowych filmów znajdujących się już w domenie publicznej. Ostatnio obejrzałem Suddenly, sensację z Frankiem Sinatrą, i zachodziłem w głowę co w tym, jak i we wszystkich filmach owego okresu, jest innego od propozycji znajdujących się na ekranach dzisiejszych kin. Aż wyprostowałem się na kanapie, gdy zrozumiałem co mnie tak dręczyło.
Ludzie, nie tylko aktorzy, lecz również tzw extras, wyglądają jakby z innego świata. Jest to zwłaszcza widoczne w filmach amerykańskich, jak choćby właśnie Suddenly, gdzie Sinatra zdaje się z początku cierpieć na anoreksję, a przecież, i w zestawieniu z pozostałymi postaciami wygląda… normalnie. Normalnie, tzn przed pół wiekiem. Oczywiście aktorzy dzisiejszych filmów i seriali nie są typowymi reprezentantami amerykańskiego społeczeństwa, więc nie jest to tak oczywiste na ekranie, że dzisiejszy Amerykanin jest trzykroć większy od swoich pobratymców z nie aż tak odległych czasów.
Cynik powtórzyłby znaną starą dykteryjkę, że kamera dodaje 10 funtów, ale może zmieniła się technologia, gdyż dzisiaj trzeba już mówić o 100.

Po dłuższym pobycie w lesie wróciłem do miasta i swojej kolekcji płyt. Dzisiaj na gramofonie:
Leading various groups called „The Herd,” Herman was one of the most popular of the 1930s and ’40s bandleaders. His bands basically played jazz and blues, often verging into rather experimental fare for the eras in which the bands were playing. Źródło: Wikipedia.

W wywiadzie dla włoskiego dziennika La Stampa, John Koehler, były funkcjonariusz wywiadu wojskowego USA i doradca Prezydenta Ronalda Reagana, nie owija w bawełnę:
„Polscy księża współpracujący z KGB współpracowali z inspiratorami zamachu na Papieża Jana Pawła II.”
Koehler opiera swoje rewlacje o notatki Roberta Grahama, Jezuitę, który strawił pięć dekad na zbieraniu materiałów dotyczących księży-szpiegów, wśród nich wielu polskich księży na usługach Moskwy.
„Nazwiska tych księży znaleziono wśród 25,000 prywatnych dokumentów, które, po śmierci Grahama, i z polecenia Papieża, ukryto w 200 pudłach. Nie było aresztowań i dochodzenia, a szpiedzy nadal żyją spokojnie w Polsce”, mówi Koehler.

Komentowanie nie jest możliwe
Opublikowano Wszystkie
Otagowano Jan Paweł II, Kościół, Szpiegowstwo, Służby Specjalne, Wywiad
Tortury za dawnych lat tak głęboko zakorzeniły się w zwyczajach dochodzeń śledczych, że znoszący je dobroczynny ukaz przez długi czas nie odnosił żadnego skutku. Sądzono, że własne przyznanie się przestępcy konieczne jest dla pełnego dowodu winy – myśl nie tylko bezpodstawna, lecz zupełnie nawet sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem prawnym; albowiem jeśli zaprzeczenia podsądnego nie uważa się za dowód jego niewinności – przyznanie się jego w mniejszym jeszcze stopniu może być dowodem winy. I dziś nawet zdarza mi się słyszeć starych sędziów, żałujących zniesienia barbarzyńskiego zwyczaju. Za naszych czasów natomiast nikt nie wątpił o konieczności tortur, ani sędziowie, ani też podsądni

Komentowanie nie jest możliwe
Opublikowano Wszystkie
Otagowano Stare Kiejkuty, Służby Specjalne, Tortury
Wczoraj wstąpił Pan Zdzisio. Grillowaliśmy, piliśmy, gaworzyliśmy i nieźle się uśmialiśmy gdy w wiadomościach programu 1go polskiego radia usłyszeliśmy płaczliwy głos żurnalisty biadolącego nad bankructwem USA, które zmusiło Obamę do odłożenia planów budowy tarczy rakietowej w Polsce i tym samym wyścigu zbrojeń. Przestaliśmy rechotać gdy z eteru padły słowa Donalda Tuska. Smutne to (choć już od dawna nie zaskakujące) gdy Premier RP skomle o ochłapy, a tylko tak można określić błaganie Obamy o zmianę decyzji. Na otarcie łez posyłam więc Premierowi książkę…
The Bases of Empire / Bazy Imperium (tytuł przekorny, gdyż może również oznaczać Podstawy Istnienia Imperium), autorstwa Catherine Lutz.

190,000 żołnierzy (nie licząc dziesiątków tysięcy w Iraku i Afganistanie), grubo ponad 100,000 najemników, 909 baz w dziesiątkach krajów, zlokalizowanych na 795,000 akrach ziemi, to tylko zimne cyfry. Co powoduje dreszcze to przykłady działalności żołnierzy i najemników, do której zaliczyć trzeba szkolenie wojsk narodów na których terytorium stacjonują amerykanie. Należy tu szczególnie podkreślić filie School of the Americas, szkółki uczącej sztuki wojenne w stylu amerykańskim: sabotaż, terroryzm i przewroty (adeptami szkoły byli m.inn. oficerowie, którzy niedawno dokonali zamachu stanu w próbującym oderwać się spod Jankeskiego buta Hondurasie…)


W ciekawej książce „The Mighty Wurlitzer: How the CIA Played America”, autor Hugh Wilford podjął się trudu zebrania materiałów na temat manipulowania społeczeństwem amerykańskim przez Centralną Agencję Wywiadowczą. W tej doskonale udokumentowanej pracy Wilford przytacza przykłady ingerencji CIA w środowiskach wydawniczych, filmowych i artystycznych. Np: finansowanie adaptacji powieści G Orwella, Folwark Zwięrzęcy, lub podstawienie agenta w celu uzyskania ideologicznie prawidłowej wersji filmu The Quiet American, na podstawie powieści Grahama Greena…
Przeczytaj artykuł (j.ang.), lub kup książkę.

Komentowanie nie jest możliwe
Opublikowano Wszystkie
Otagowano CIA, Film, Indoktrynacja, Książki, Służby Specjalne
Czy zarywasz noce łamiąc sobie głowę nad dręczącym pytaniem: Ile książek istnieje na świecie? Możesz już zasnąć spokojnie gdyż przedstawiciel Google Books wyjawił dokładną cyfrę. Według danych Google, z końca Sierpnia, na świecie jest 168,178,719 książek.

Amazon.com ogłosiła nowe wymagania wobec wydawców. Wszystkie tradycyjne książki sprzedawane w tym największym portalu książkowym muszą być również dostępne w wersji cyfrowej, w formacie adobe pdf, czyli de facto jako e-booki.
Amazon oferuje czytelnikom opcję przejrzenia książki przed jej zakupem (Search Inside the Book), co dotychczas było opcjonalne.
Artykuł (j. ang.)
