h1

Jak rozkochać w sobie każdą kobietę i dobrze jej dogodzić…

27 sierpień, 2009

Czy zastanawiałeś się jak to jest, że James Bond zawsze otoczony jest pięknymi kobietami? Odpowiedź jest prosta: szpiedzy są najlepszymi kochankami!

Poniższy fragment pochodzi z wykładu GRU, wywiadu wojskowego Rosji, na temat: Jak rozkochać w sobie kobietę i dobrze jej dogodzić…

Kobieta musi wiedzieć, że ją kochasz, że pragniesz jej i cieszysz się nią. Ale jeśli nie powiedzie ci się seksualnie, a do tego sam się w niej zakochasz, to bez zwieńczenia seksualnego wzbudzisz w niej tylko pogardę i nudę. Staniesz się uciążliwy, a nawet znienawidzony, w najlepszym wypadku tolerowany. Zaspokój kobietę seksualnie, a wówczas, nawet jeśli się w niej nie zakochasz, to ona będzie ciebie kochała; miłość kobiety jest bardziej namiętna i mniej samolubna niż mężczyzny… Nauczę was wywołać ten efekt u kobiet, w każdej kobiecie, bez względu na to czy pociąga cię, czy też nie. Ponadto mam zamiar pokazać, jak, przy minimalnym szkoleniu, możesz czynić to wielokrotnie.

Następnie instruktor o kryptonimie Rasputin wprowadza do klasy kobietę, wieśniaczkę…

Jak widać, ona nie jest pięknością, nie pociąga mnie ani trochę. Ale mam zamiar kochać się z nią i dobrze jej dogodzę. … Nadal nie jestem podniecony choć leży obok mnie całkiem naga, ale, oczywiście, muszę się jakoś podekscytować. Teraz, w takim wypadku najlepiej jest spojrzeć głęboko w oczy kobiety, bo to jest niezwykłe jak rzadko spoglądamy kobiecie w oczy, a to oczy, w połączeniu z kontaktem ciała z ciałem, rozbudzają mężczyznę. Gdy tym sposobem uzyskam minimalne podniecenie, i nastąpi fizyczny kontakt z kobietą, to wówczas wzniecę w sobie pożądanie poprzez zmuszenie umysłu do przywołania wizji najbardziej satysfakcjonującego doświadczenie seksualnego jakie kiedykolwiek dostąpiłem, a które chciałbym powtórzyć. Natomiast jeśli dziewczyna, z którą leżę pociąga mnie, ale okoliczności nie pozwalają osiągnąć orgazm, lub czuję, że nadchodzi przedwczesny wytrysk, to muszę skupić umysł na czymkolwiek co jest dla mnie odpychające.

Świadek wspomina…

[...] następnie Rasputin rozpoczął pieścić strefy wzbudzające pożądania u dziewczyny. Z początku ona zdawała się reagować ciężko i powolnie niczym słoń, aż nagle wygięła się do tyłu, dotykając głową dywanu, i zaczęła krzyczeć krzykiem, który zna każdy mężczyzna. Wkrótce krzyknęła ponownie, a następnie zwiotczała, położyła się i pocałowała Rasputina. W ciągu następnych ośmiu godzin Rasputin wziął pięć kobiet, i jasnym było, że każdej z nich obficie dogodził. Sam nie wyglądał na zmęczonego, zupełnie jakby spędził dzień na plaży.

Zamieściłem powyższe w związku z wpadką sekretarza amerykańskiej ambasady w Moskwie, którego przyłapano z “jaskółką”…