
Kuchnia w dobie kryzysu ekonomicznego
1 kwiecień, 2009Wysłuchałem ciekawą audycję o sposobach przetrwania obecnego tzw “kryzysu ekonomicznego”. Program radiowy posłużył się przykładem grupy “Ruch Radykalnej Oszczędności”, której członkowie imają się takich sposobów oszczędzania, jak gotowanie żyłki dentystycznej dla jej ponownego użycia, lub zadowoleniem się tańszym daniem w restauracji: zamiast 20to dolarowego steku, 3dolarowym daniem z szopa, dydelfa, lub wiewiórki…
Ostatni przykład bardzo mnie zdziwił, i nie wyborem mięsa, lecz restauracji jako sposobu związania końca z końcem. Czyż nie byłoby znacznie ekonomiczniej przygotować własny obiad, zwłaszcza w kraju gdzie sam on wchodzi do garnka, i całkiem za darmo? Wiewiórki, szopy i dydelfy, które stają się popularne w restauracjach, to prawdziwa plaga na kontynencie północnoamerykańskim. Każdy właściciel ogródka lub domu wie co oznacza obecność któregokolwiek z tych zwierząt w pobliżu domu: zniszczony ogród i dziury w dachu.
Z myślą o tychże osobach wygrzebałem więc prawdziwie ekonomiczny sposób przetrwania kryzysu gospodarczego: Dania Zrób to Sam. W tym tygodniu polecam:
Składniki:
- 2 wiewiórki
- 1 łyżeczka soli
- 1/4 łyżeczki pieprzu
- 4 łyżki tłuszczu, np z bekonu
Zaprosić z ogródka dwie wiewiórki. Obrać ze skóry. Umyć i wytrzepać do sucha. Przeciąć na pół, wzdłuż. Obciąć głowę i podarować psu. Wrzucić połówki na grilla, posmarować tłuszczem. Piec 30 minut, 15-20 cm nad płomieniem, co 5 minut smarując tłuszczem. Dla uczynienia uczty z tego prostego dania, można podać z pieczonymi jabłkami.
Smacznego!






