
Z czym kładziemy się do łóżka?
6 luty, 2009Przed tygodniem rozmawiałem z redaktorem jednego z największych wydawnictw, kanadyjskiego oddziału HarperCollins. Zapytałem: Bruce, jak to jest, że kanadyjscy autorzy zmuszeni są szukać wydawców zagranicą? Dlaczego ja, i kanadyjscy kumple po piórze, “kryminaliści”, czyli tworzący kryminały itp, wydają w USA, a nie w Kanadzie?
Odpowiedział, “Jack, rynek kanadyjski jest zbyt mały aby porywać się na wydawanie literatury popularnej [genre fiction]. Amerykańskie wydawnictwa mogą sobie na to pozwolić.”
Bardzo zadziwiający to komentarz, gdyż sugeruje, że w ponad 30to milionowym kraju nie warto wydawać kryminałów i innej tego rodzaju literatury. Czy to oznacza, że w Kanadzie brak czytelników takich książek? Czy Kanadyjczycy czytają tylko tzw poważną literaturę? To tak jakby powiedzieć, że mężczyźni rozglądają się wyłącznie za świętymi kobietami, i nie rzucą okiem na ulicznicę. Czyli, po prostu, coś nie tak, no bo jak w tym kontekście spojrzeć na największego na świecie wydawcę książek, które złośliwcy i zawistni nazywają brukowymi: Harlequin.
Harlequin to przecież wydawca kanadyjski, teraz o zasięgu globalnym, specjalizujący się w romansach, kryminałach, i ostatnio również thrillerach; to jeden z nielicznych wydawców, których obroty wzrosły w ubiegłym roku, w przeciwieństwie do walących się na łeb na szyję sprzedaży pozostałych wydawnictw. Czyżby można dopatrywać się problemów wielkich domów wydawniczych w ich niezrozumieniu rynku i zainteresowań czytelników? Jednemu z największych domów wydawniczych grozi bankructwo, inne obcinają wydatki gdyż brakuje im funduszy obrotowych, co spowodowane jest spadkiem zainteresowanie ich ofertą, podczas gdy Harlequin i mój własny wydawca dodają nowe działy aby wyjść naprzeciw czytelnikom.
Może wydawcy powinni zacząć nadstawiać ucha na to co dzieje się w sypialniach czytelników, zamiast prowadzić interes według modelu, w którym to wydawca decyduje co czytelnicy tulą do poduszki? Z czym typowy męski czytelnik woli spędzić te parę minut w łóżku: świętą czy ladacznicą?





