h1

Umowa Wydawnicza, część 1

16 październik, 2008

Obiecałem. Odkładałem. Przypomniano mi, więc rozpoczynam krótki cykl pt: Umowa Wydawnicza (również nazywana Umową Autorską).

Stworzyłeś książkę, znalazłeś wydawcę, czas podpisać umowę. Umowę poprzedza negocjacja, a i sama umowa, każdy jej paragraf podlega negocjacji. Autor może przyjąć umowę bez zastrzeżeń, ale może domagać się zmiany podsuniętych mu po nos warunków. Niektóre łatwiej negocjować, innej trudniej. Z jednych Wydawca może całkiem zrezygnować (na korzyść Autora), innym nie popuści. Co podlega negocjacji? Wszystko. Co łatwiej negocjować, a co trudniej? Postaram się wyjaśnić w tym cyklu, punkt po punkcie.

Zaczynamy od początku. Umowa, którą Autor otrzymuje jest mniej lub bardziej standardowym dokumentem, i najprawdopodobniej będzie bardzo podobna do przedstawionej poniżej.

Początek będzie brzmiał mniej więcej tak:

Umowa pomiędzy Nazwisko Autora (dalej zwanym Właścicielem) / z jednej strony, a Dom Wydawniczy (dalej zwany Wydawcą) / z drugiej strony.

Strony wspólnie postanowiły, co następuje, odnośnie dzieła zatytułowanego Najlepsza Powieść Roku (zwanym dalej Dziełem), autorstwa Nazwisko Autora.

Pierwszy paragraf określa co, jak, kiedy, za ile, i w jakiej ilości (choć każdy z punktów może być przedstawiony oddzielnie), np:

1.    Właściciel niniejszym przyznaje Wydawcy na okres (Iluś-tam lat, np 5) od daty niniejszej Umowy wyłączne prawo do opublikowania i rynkowej sprzedaży Dzieła w oprawie twardej [lub miękkiej] w języku polskim we wszystkich krajach, w których obowiązuje prawo autorskie. Pierwszy nakład wynosić będzie (ileś-tam egzemplarzy, np 5,000). Niniejsza Umowa straci ważność, jeśli nie zostanie podpisana przez wydawcę w ciągu 30 dni od daty Umowy i jeśli płatność wynikająca z Paragrafu (któregoś-tam) poniżej nie zostanie przekazana Właścicielowi zgodnie z Paragrafem (którymś-tam).

Typowa formuła faworyzująca Wydawcę.

Po pierwsze: Wydawca ma 5 lat na wydanie Dzieła. Warto domagać się krótszego terminu, powiedzmy 12 – 24 miesięcy. Uwaga: jest to potencjalny konflikt, i występuje tylko wówczas gdy w innym miejscu nie jest określony termin w jakim ma dojść do publikacji. Jeśli jest gdzie indziej określony termin wydania, to punkt ten oznacza, że po okresie 5 lat prawa zwracane są Właścicielowi.

Po drugie: Wydawca zastrzega sobie wyłączność na całym świecie, czyli nie tylko w Polsce, lecz wszędzie gdzie znajdują się skupiska Polaków. Jest to punkt potencjalnie lukratywny. Oddając wyłączność tylko na obszar Polski pozostawiamy sobie wolną rękę w sprzedaży Dzieła np wśród Polonii USA, itd. Inna sprawa  czy znajdziemy tam wydawcę, a z drugiej strony obecny Wydawca może nie traktować możliwości zdobycia innych rynków tak agresywnie jak chciałby tego Właściciel, zatem każdy autor musi sam zdecydować w tym względzie.

Ostatnie: Umowa nie ma ważności jeśli nie podpisze jej wydawca. Umowa, którą otrzymuje Właściciel (jeżeli pocztą) jest z góry podpisana przez Wydawcę, więc nie ma tu obaw, i nie wyklucza to dalszej negocjacji / zmian, które Właściciel może dopisać ręcznie. W Żadnym wypadku nie należy pierwszym podpisywać dokument.

To tyle na dziś. Wkrótce dalszy ciąg.

Życzę weny pisarskiej.