h1

Spisek

28 marzec, 2008

Pisałem do Pana Zdzisia, że znalazłem bardzo smaczną przyprawę do potraw: limonka, zmielone suszone karaluchy i lekko pikantna zmielona papryczka, żadnych dodatkowych składników. Pan Zdzisio w poprzednich latach miał pewne wątpliwości co do przywiezionych przeze mnie przypraw ze świerszczy, mrówek i gusano (mniam!), i sugeruje, żebym nie dźwigał tego specjalnie dla niego gdyż i tak wystarcza mu Vegeta. Przypominam sobie, że dodawał tę przyprawę do jakiegoś dania z barbecue, i przypominam sobie też, że Vegeta zawiera MSG - monosodium glutamate.

Producenci często ukrywają MSG pod różnymi nazwami, np - wzmacniacz smaku, ale również dziesiątki innych mniej lub bardziej wymyślnych nazw.

Pan Zdzisio bardzo się zdziwi, gdy przeczyta (a odwiedza ten blog regularnie), że MSG to używka frankensteina, winna (lub współ-winna) epidemii nadwagi wśród mieszkańców Ameryki Północnej. MSG jest stosowana do tuczenia szczurów laboratoryjnych, a dodawana do wszystkich przetworzonych potraw.

W uproszczeniu: MSG powoduje, że chcemy żreć więcej. Teraz, gdy coraz więcej wiemy o sztuczkach producentów żywności szukających sposobów zmuszenia nas do pożerania więcej niż naszym organizmom potrzeba, wzrastać poczyna opozycja do MSG. Odpowiedzią producentów jest ukrywanie MSG po innymi nazwami, jak:

Glutamate
Glutamic acid
Gelatin
Calcium caseinate
Textured protein
Monopotassium glutamate
Sodium caseinate
Yeast nutrient
Yeast extract
Yeast food
Autolyzed yeast
Hydrolyzed protein
Hydrolyzed corn gluten
Natrium glutamate

Nadmierna zawartość MSG była powodem silnych migren E. Gdy zaczęliśmy uważać na to co jemy - migreny zniknęły.

Więcej o MSG (j.ang.)

Komentarze zablokowane.