
DżakSmak
21 grudzień, 2007Z dzieciństwa pamiętam dni kiedy dziadek tarł chrzan w domu… trzeba było uciekać na świeże powietrze.
Lubię chrzan, jednym z moich ulubionych dań jest zwykła kajzerka posmarowana chrzanem. Oczywiście najlepszy z kupnych jest chrzan polski. Kiedy, przed laty, pomieszkiwaliśmy w Polsce, zajadaliśmy się wspaniałym chrzanem. W owych czasach lokalny sklep sprzedawał chrzan firmy Polsmak. Ponieważ polsmak łatwiej było wymówić niż chrzan, więc przyjęło się w naszej rodzinie na chrzan mówić polsmak.
Od paru lat, odkąd nareszcie można kupić te korzenie w niektórych egzotycznych sklepach Toronto – chrzan przygotowuję sobie sam.
Nic prostszego: zetrzeć drobniutko, dodać soku z kilku limonek, odrobinę białego wina, i gotowe.
Teraz na chrzan mówimy: JackSmak, czyli DżakSmak.






