h1

Na celowniku

30 listopad, 2007

Autor Steve Berry (Dziedzictwo Templariuszy, Przepowiednia dla Romanowów) zaprasza mnie do Nowego Jorku. Od spotkania z przed kilku lat w Toronto nie bywam na kolejnych, uporczywie organizowanych w USA ze względu na nieprzychylną mi tam atmosferę.

Jak już wspominałem, od czasu gdy ukrywali się w naszym domu dezerterzy i uciekinierzy z USA (porażka wietnamska) – nasz telefon był na podsłuchu. Po amnestii ucichło, lecz od czasu napaści na Irak znów pojawiły się podejrzane trzaski na linii, moje manuskrypty nie dochodzą do wydawcy (znikają pomimo, że wysyłane są kurierem lub pocztą poleconą), no i… cofnięto mnie z przejścia granicznego. Konstatuję więc, że znów znalazłem się na celowniku. Nie pojadę. Czy kryje się za tym strach? No cóż – nie chcę znaleźć się w jakiejś kaźni tortur na bliskim wschodzie.

Zatem, odpowiedziałem Stevovi, który obecnie pełni funkcję wice-przewodniczącego organizacji autorów thrillerów aby pofatygował się do Kanady.

Zresztą, może jest okazja pomyśleć o zielonej granicy? Zainteresowanym przejściem do USA polecam moją drugą powieść (obecnie w tłumaczeniu na j. polski), w której opisuję jak prezekroczyć granicę z Kanady do USA bez żadnych papierów.