
Rozrywki rodem z Transylwanii
3 listopad, 2007Tak oprawcy z CIA (a zapewne i nasi swojscy Kowalscy z Kiejkutów Starych) wymuszają zeznania:

-
Najpierw przywiązują człowieka do stołu, tak aby głowa znalazła się nieco poniżej nóg.
-
Twarz zakrywają szmatą, a następnie polewają wodą.
-
Człowiek nie może oddychać, ma wrażenie że tonie i umiera.
Czytałem niedawno monografię o Vladzie Drakuli. Ten to umiał się zabawiać. Ulubioną jego rozrywką było wbijanie na pal, lub zdzieranie skóry ze stóp, posypywanie ich solą i lizanie mięsa przez kozy. Podobno tak torturowany to dopiero wrzeszczał! Może i dziś tak się bawią z więźniami, albo i lepiej, bo przecież więzień ze szmatą na ustach nie może krzyczeć - więc gdzie tu zabawa?






