h1

Gładko Ulizany

25 wrzesień, 2007

Siedziałem na moście, nad potokiem, dyndałem nogami i obserwowałem jak ten gładko ulizany bóbr buduje tamę. Ten sam bóbr, a wcześniej jego przodkowie stawali się powodem co-wiosennego zalania i zerwania mostu, w tym samym miejscu.

Od kilku lat sąsiad walczy z bobrem, burząc tamę gdy tylko się pojawi. Nie zniechęca to bobra. Wczoraj więc pojawił się sąsiad z długą żerdzią i spychał gałęzie i ziemię, pozwalając im spłynąć w dół potoku podczas gdy bóbr, niezrażony nadal robił swoje.

I tak - jeden budował a drugi niszczył. Ale kto miał rację - zwierz, który od dawien dawna zwykł był budować tamę w tym samym (i rzeczywiście idealnym) miejscu, czy człowiek, któremu tama niszczy paskudny, betonowy mostek szpecący piękno dzikiej przyrody, mostek sprowadzający śmierdziuchy-samochody plujące olejem i benzyną, niszczące piękno którego wkrótce ani bóbr ani człowiek nie uświadczy?

beaver

Komentarze zablokowane.