h1

Strzel mnie w pysk i nazwij Susie

7 sierpień, 2007

Jedno z najczęściej zadawanych przez czytelników pytań dotyczy pochodzenia twórczej inspiracji która staje się źródłem powieści.

W odpowiedzi posłużę się przykładem historycznym:

Jest rok 1933. 24 osoby z ekonomicznej elity Stanów Zjednoczonych, w tym właściciele tak znanych koncernów jak Heinz (ketchup) i Maxwel House (kawa) postanowili usunąć Prezydenta.

To nie jest teoria spiskowa. To fakt.

Fakty, niekoniecznie mało znane (dobrze znane lecz w nowej interpretacji też stanowią dobre źródło) są pożywką autora. Będąc autorem powieści sensacyjnych naturalnie poszukuję inspiracji w zdarzeniach nadających się do przedstawienia w formie powieściowej, z dreszczykiem.

Powyższy przykład, zamach stanu w USA jest właśnie takim źródłem. Mało znany szerokiej publiczności jest idealnym tematem dla autora sensacji.

Szczegóły:

Franklin Delano Roosevelt (FDR) był bez wątpienia najlepszym prezydentem jakiego wydała Ameryka. W okresie depresji, gdy miliony głodowały i żebrały, polityka i reformy Roosevelta pomogły przetrwać rzeszom najbiedniejszych. Jak popularnym był FDR niech świadczy, że jego portrety wisiały w domach, podobnie jak portrety Jana Pawła II w pół wieku później w Polsce i na świecie – bez przymusu.

Trącące socjalizmem reformy FDR nie podobały się elicie ekonomicznej USA. Postanowiono wieć usunąć prezydenta. Jak? Tworząc prywatną armię składającą się z 500 tysięcy rezerwistów oraz finansując nowy rząd.

Zamach stanu zdechł w zarodku gdy Generał któremu powierzono stworzenie armii, wydał konspiratorów oburzony tak niedemokratycznym planem.

Tu ani historia ani powieść się nie kończą.

FDR, sam będąc członkiem ekonomicznej arystokracji Stanów Zjednoczonych nie uczynił nic aby plan upublicznić a konspiratorów ukarać. Karać garstkę będącą częścią środowiska z którego sam się wywodził to jak podciąć samemu sobie skrzydła.

Wprawdzie spisek upadł lecz FDR zezwolił na status quo a co z tego wynikło jest jeszcze ciekawsze od niedoszłego zamachu stanu. Otóż jednym z konspiratorów był Prescott Bush, który finansował partię faszystowską Niemiec, dziadzio obecnego prezydenta George’a W Busha który wkradł się na stołek fałszując wyniki wyborów, a ojciec George’a Busha, byłego prezydenta i byłego agenta CIA zamieszanego w zabójstwo Johna F Kennedy’ego, kolejnego niebezpiecznie socjalizującego prezydenta…

No, doprawdy, jeśli powyższe nie stanowi doskonałej inspiracji dla autora powieści sensacyjnych, a dla czytelnika doskonałej lektury, to proszę mnie klasnąć w pysk i odtąd nazywać Susie.