h1

Zielono mi

2 czerwiec, 2007

W Kanadzie mamy program pod nzawą “The 1 Tonne challenge”, którego celem jest edukacja i obniżenie wydzielanego dwutlenku węgla o 1 tonę na mieszkańca. I tak, mieszkańcy prześcgają się w pomysłach i praktycznych poczynaniach dla zmniejszenia zmian kilmatycznych na Kuli Ziemskiej.

Nasz prywatny wkład do programu to następujące zmiany poczynione w życiu i w domu w ostatnich 12 miesiącach:

  • Instalacja nowego dachu, stalowego (W ameryce północnej uzywa się nieomal wyłącznie dachów z papy i środkóch chemicznych; takie dachy trzeba wymieniać co jakieś 15-20 lat, co powoduje straszne zniszczenia ekologiczne gdyż środki te nie rozpadają się na wysypiskach). Stalowy dach jest nie tylko z surowców wtórnych ale ma zredukować koszty ocieplania domu oraz jego chłodzenia, a zatem zmniejszenie zużycia elektryczności.
  • Zmieniłem izolację cieplną na poddaszu
  • Założyłem izolację cieplną w piwnicy
  • Zainstalowałem wiatraki pod sufitami (równomierna cyrkulacja powietrza w domu, ale również chłodzenie zastępujące klimatyzację)
  • Zainstalowałem beczkę do zbierania wody z rynien do podlewania ogrodu
  • Wymieniłem pralkę na energo-oszczędną
  • Wymieniłem suszarkę na energo-oszczędną (choć staramy się suszyć pranie na sznurku w ogródku to jednak nie zawsze jest to możliwe)
  • Wymieniliśmy zlewozmywarkę na energo-oszczędną (okay, przyznaje że mogliśmy pozbyć się jej całkowicie, ale pozwoliliśmy sobie na ten jeden gest luksusu)
  • Wymieniliśmy lodówkę na energooszczędną (Wszystkie powyższe AGD zużywały o 60% więcej energii)
  • Zamiatamy podłogi miotełką zamiast odkurzaczem (dywany odkurzamy mechaniczną szczotką typu Kaśka – pamiętasz Kaśkę?)
  • Wymieniliśmy wszystkie żarówki na energo-oszczędne spiralki
  • Kompostujemy organiczne odpadki i używamy je do nawożenia w ogrodzie
  • Bierzemy udział w systemie zwrotnym surowców wtórnych – każdy skrawek papieru, butelki plastykowe, puszki, szkło, itd zdajemy do przetworzenia
  • Kupujemy warzywa i owoce w lokalnym sklepiku zamiast supermarketu; sklepik oferuje produkty lokalne podczas gdy supermarket sprzedaje owoce i warzywa z Kalifornii (każde warzywo podrózuje do supermarketu ponad 2,500 kilometrów!)
  • Do sklepu jeżdzę rowerem zamiast samochodem (co jest nie lada wyczynkiem zważywszy że sklepów nie ma w dzielnicach mieszkalnych i trzeba się nieźle napedałować – miasta są tu zaplanowane skandalicznie, nie przystosowane do spacerów, częstow w dzielnicach w ogóle nie ma chodników)
  • Posadziliśmy drzewa w ogródku (Przysadzeniu roślin należy pamiętać żeby sadzić takie co nie potrzebują zbyt wiele wody aby przetrwać)
  • Używamy tylko biologicznych środków czyszczących takich jak: środki nie zawierające fosforanu, naturalne mydło, soda rozpuszczalna, ocet, borax, itp
  • Kosmetyki – kupujemy wyłącznie naturalne, ze składników występujących w naturze (to jest również związane z tragedią zwierząt na których dokonywane są testy)

Powyższe nie jest kompletną listą, po prostu napisałem najważniejsze. Będę ją uzupełniał, a  zainteresowanym proponuję dodać tę stronę do ulubionych.