h1

Hipokryzja

28 maj, 2007

USA zsyłają gromy na Hugo Chaveza z powodu nieodnowienia licencji komercyjnej stacji telewizyjnej.

Brytyjscy parlamentarzyści w liście otwartym popierają posunięcie prezydenta Wenezueli.

Hmmm… Różnica między USA a Wenezuelą?

Dla utrzymania pozorów demokracji w USA opozycję się kupuje.

Rezultat jest taki, że w USA nie ma ani jednego oficjalnego dziennika opozycyjnego, w ogóle nie sposób mówić o opozycji w kraju w którym ona nie istnieje (pamiętajmy że w USA jest tylko jedna partia polityczna, ultra-prawica, która gryzie się między sobą i dla picu operuje pod dwoma nazwami: Republikanów i Demokratów - pod tym względem Polska jest krajem bardziej demokratycznym od Ameryki, w końcu jest lewica i prawica czego nie można powiedzieć o USA.)

Najlepszy przykład: całkowity brak słów krytycznych odnośnie kryminalistów z Białego Domu. Dlaczego tak się dzieje? Po dogłębną odpowiedź proponuję przeczytać Noam Chomsky: Manufacturing Consent: The Political Economy of the Mass Media. Jest to inteligentny podręcznik wiedzy o upolitycznieniu środków masowego przekazu (ŚMP). W skrócie podam tylko, że Amerykańskie ŚMP są narzędziem rządowej propagandy. Przesada? Pozwolę sobie przypomnieć sprawę Valerie Plame, funkcjonariuszki CIA której zakonspirowana tożsamość ujawniona została przez media z polecenia Dicka Cheneya. Dlaczego? Ponieważ mąż Valerie, Ambasador USA odważył się publicznie stwierdzić, że napaść na Irak jest poparta kłamstwami. W USA nie było słów krytycznych dotyczących kłamstwa Irackiego dopóki nie znalazł się pierwszy odważny: Jon Stewart. Kim jest Jon? Komediantem. To jego wypowiedzi doprowadziły do narodzin ruchu krytycznego, w którym głos zabierają… artyści. Wspomnieć wystarczy choćby Martin Sheen, Emilio Estevez lub George Clooney.

Pan Zdzisio mówi: pal licho Amerykę, niech się utopi we własnym gó*nie, im szybciej tym lepiej, zanim rozejdzie się smród po świecie. Pan Zdzisio podaje przykład: głupi uśmieszek agenta służb specjalnych udającego żurnalistę TVN24 podczas przekazywania informacji o wydarzeniach w Wenezueli.

Pan Zdzisio chce przez to powiedzieć, że Amerykańska szkoła kontroli mediów roprzestrzenia sie jak zaraza.

Otóż ja się z tym niezupełnie zgadzam. Komuchy przecież też kontrolowali ŚMP. Kontrola ŚMP jest padstawową działalnością każdego rządu. Wiedziała o tym PRL, wiedziała i wie każda kolejna RP.

Polskie ŚMP są równie kontrolowane jak amerykańskie. Inaczej nie można wytłumaczyć faktu, że agent/reporter uśmiecha się idiotycznie przekazując jedno z najważniejszych wydarzeń z części świata w której niewykle potrzebne są zmiany polityczne, socjalne i ekonomiczne. Pamiętajmy że w Ameryce Południowej i Centralnej doszło do zbrodni równie przerażliwych jak te dokonane za Stalina. Z tą różnicą, że rzezie opozycji Ameryki Łacińskiej następowały w imię tzw demokracji, dokonywane były przez kacyków umieszczonych na rządowych stołkach przez USA. To co się obecnie dzieje, pokojowe przechodzenie spod oprawczych rządów dyktatorskich w Ameryce Łacińskiej, ucieczka od opresyjnych dyktatów Banku Światowego i Funduszu Walutowego, wyrzucanie grabieżczych firm zachodnich, to proces nieuniknionego dążenia do wolności i sprawiedliwości socjalno-polityczno-ekonomicznej jednego z najbiedniejszych regionow świata (pomimo iż posiada jedne z najbogatszych bogactw naturalnych na kuli ziemskiej).

Ameryka Łacińska ma dosyć instytucjonalnej biedy i opresji sponsorowanych przez USA. Drastyczne zmiany są potrzebne, wiedzą o tym nie tylko opozycjoniści gotowi oddać życie (patrz porwania w Kolumbii będącej satelitą Waszyngtonu), wiedzą o tym również księża katoliccy, którzy stoją ramię w ramię z opozycją dążącą do polepszenia warunków życia w regionie (patrz księża promujący teologię wyzwolenia, jak Ci popierający nowe rządy które już zrzuciły Amerykańskie jarzmo, oraz Ci co dopiero do tego dążą jak choćby biskup Lugo kandydujący na fotel prezydenta Paragwaju).

Ameryce Łacińskiej potrzebna jest wolność. Jak się zwalcza uzbrojonego dyktatora? Rewolucją. To co obserwujemy w Ameryce Łacińskiej jest rewolucją analogiczną do obalenia komunizmu w Polsce. Jak świat gratulował Wałęsie obalenia komunizmu bez jednego strzału tak teraz powinien gratulować Wenezueli i innym krajom regionu obalanie równie opresyjnego okupanta jakim są USA.

Komentarze zablokowane.