h1

Jak ominac sluzbe wojskowa

4 maj, 2007

Z pewnością wiesz że Polska bierze udział w zbrodni jaką jest nielegalna okupacja Iraku.

Masz moralne prawo i obowiązek odmówić przymusowej służby wojskowej w kraju, który używa swej armii w zbrodniczych celach.

Rzecz jasna kraj który świadomie dopuszcza się zbrodni, gwiżdząc na prawo międzynarodowe również wygwiżdże Twoje sumienie.

Jak zapewnia mnie M jest legalne wyjście. Chodzi o to aby nie “unikać służby wojskowej”. M zapewnia mnie że nie odbył zasadniczej służby wojskowej a mimo to nie uczynił nic nielegalnego. Mało tego, M twierdzi że zna dużo chłopaków, którzy w podobny sposób pozostają w cywilu.

Najpierw, w skrócie, procego którego kulminacją jest służba wojskowa.

  1. Jesteś w wieku poborowym.
  2. Badanie zdrowotne. Wynikiem badania jest określenie kategorii wojskowej do której zostaniesz zapisany.
  3. Wezwanie do WKU. Przynosi je listonosz.
  4. Wezwanie do stawienia się w jednostce wojskowej - karta powołania.

Odbierzesz wezwanie do WKU, potem następne, i jeszcze jedno i jeśli mimo to nie stawisz się w WKU to pewnego dnia u Twoich drzwi zjawi się dwóch umundurowanych facetów, którzy zawiozą Cię do WKU. Jeśli nie będziesz miał wystarczających powodów dla których nie możesz odbyć służby wojskowej (zaświadczenie ze szkoly, lekarskie, itp) to najprawdopodobniej juz w tym momencie otrzymasz wezwanie do stawienia się w jednostce wojskowej. Jeśli się nie stawisz w jednostce… będziesz miał kłopoty.

M ominął służbę wojskową w polskiej armii w z założenia, iż

Nie ma karty powołania bez adresu zamieszkania.

Gdy się dowiedział, że listonosz chciał zostawić w domu wezwanie do WKU (M nie było w domu a mama nie podpisała odbioru) to M wymeldował się a następnie nigdzie się nie zameldował. Znaczy to, że WKU nie miało dokąd wysłać wezwania. Mimo to żołnierze byli wysłani (adres domu rodzinnego był ostatnim znanym adresem), ale rodzina M nie miała pojęcia gdzie on przebywa, “podobno w pracy w Niemczech” brzmiała typowa odpowiedź. Rodzina M twierdzi, że umundurowani przychodzili o przeróżnych godzinach - najczęściej bardzo wczesnie rano albo późnym wieczorem. Według prawa mogą niepokoić niewinnych mieszkańców pomiędzy 6 rano a 22 wieczór.

Gdyby M nie wyprowadził sie do babci to z pewnością umundurowane uparciuchy dopadłyby go, a tak, po około roku ich wizyty zaprzestały. M nie uczynił nic nielegalnego.

M ma teraz 26 lat i twierdzi, że podjął właściwą decyzję zważywszy Polski udział w zbrodniczej napaści i okupacji Iraku. Za dwa lata będzie mógł zameldować się gdyż wygaśnie jego okres poborowy do zasadniczej służby wojskowej, której ominął nie łamiąc prawa.

Na koniec wyjaśnienie: nie mam najmniejszego pojęcia o Polskim prawie karnym dotyczącym osób unikających służbe wojskową. Powyższe twierdzenia pochodzą od M. Nie jestem w stanie stwierdzić czy i na ile są one prawdziwe.

Komentarze zablokowane.